Drzewa w ogrodzie - brzoza. Sobótka i Zielone Świątki.

Byłem kiedyś w rodzinnych stronach i wykopałem sobie z lasu brzozę. Las ten  był kiedyś własnością rodziców. Przywiozłem tą brzozę i posadziłem w moim ogrodzie. Postanowiłem na blogu napisać o drzewach, w końcu przyszedł czas na moją brzozę. Uzmysłowiłem sobie jak dużą rolę spełniała ona w społeczności lokalnej. Rodzice pochodzil z Zawoi, wsi z Beskidu Makowskiego, brzoza była nieodłącznym atrybutem Sobótki i Zielonych Świąt. Dlatego pisząc o brzozie, która na naszych ziemiach gości już ponad 14 tysięcy lat a może i więcej, w postaci małego krzewu dotrwała do dzisiaj w nielicznych stanowiskach w Polsce. Brzoza jest bardzo wytrwała, rozsiewała nasiona, tworzyła zagajniki. Razem z wierzbą są to pierwotne drzewa na naszych ziemiach.

Brzoza, betula, jest rodzajem z rodziny brzozowatych. Najbardziej znana, bardzo pospolita w naszym krajobrazie, jest brzoza brodawkowata, potocznie nazywana brzozą płaczącą. Czy dlatego, że ma obwisłe gałęzie? Otóż nie, jak się dobrze przypatrzymy młodej gałązce, zauważymy małe  drobniutkie brodaweczki. Są to kropelki żywicy wydzielane przez tarczowe gruczołki. Te kropelki ludzie nazwali łzami, stąd wierzba płaczącą.
Oto nasza brzoza w całej okazałości, a poniżej na gałążce  można zauważyć jej "łzy" brodaweczki.

W piętnastym roku zaczyna kwitnąć i rozsiewać swoje nasionka,

 rośnie mniej więcej do 60 roku, dożywa około 120 lat, rośnie w miejscach piaszczystych, suchych.
Bardzo popularna u nas jest druga co do populacji brzoza omszona, nazwana tak ponieważ całą powierzchnię jej młodych gałązek pokrywa meszek drobnych gęstych włosków. Rośnie nad brzegami rzek i na torfowiskach.
    Warto wspomnieć o brzozach karłowatych. Ginący już gatunek, żyje w rezerwatach przyrody w Borach Tucholskich oraz w Dusznikach Zdroju.
    Brzoza ojcowska - ewenement w skali świata, endemiczna roślina, właściwie drzewko - krzew, znane są trzy stanowiska tej brzozy: w Dolinie Ojcowskiej, Dolinie Bolechowice , oraz Dolinie Kobylańskiej.
   Rozmnaża się dość łatwo z nasion, wczesną wiosną można ten krzew przesadzić. Jak bardzo zyskałyby nasze ogrody, gdybyśmy chodowali takie rośliny, które rosną tylko w Polsce.

Sobótka, święto Kupały - bożka miłości.
Pamiętam, że w moim domu była tradycyjnie obchodzona w dniu równonocy czyli z 21 na 22 czerwca. Przystrajało się cały dom brzozami ( bylicą ) i wiązankami ziół, wieczorem na wzgórzu układało się stosy z uschniętych choinek i chrustu. Po rozpaleniu ogniska biesiadowało się do późnej nocy.
Teraz trochę cytatów z encyklopedii Glogera.
" Marcin z Urzędowa w drugiej połowie XVI wieku w swoim zielniku: U nas w wilję św. Jana niewiasty ognie paliły, tańcowały, śpiewały, diabłu cześć i modłę czyniąc (!); tego pogańskiego obyczaju do tych czasów w Polsce nie chcą opuścić, ofiarowanie z byliny czyniąc,wieszając po domach i opasując się nią, czyniąc Sobótki, paląc ognie, krzesząc je deskami, aby była prawie świętość diabelska, śpiewając pieśni, tańcują."
    Po zaprowadzeniu kalendarza chrześcijańskiego zwyczaj starożytny  musiał się na początku lata do świąt i świętych  chrześcijańskiej wiary dostosować. W jednych miejscach obchodzono go na Zielone Świątki, gdzie indziej w przeddzień św. Jana Chrzciciela. W r.1468 np. król Kazimierz Jagiellończyk, na żądanie opata klasztoru benedyktyńskiego, zakazuje pogańskich uroczystości (Sobótki ) na Łysej górze  odprawianych.
    Każdy naród, który chce życie własne rozwijać, ma obowiązek w swoich zabawach, rozrywkach i widowiskach podnosić i odprawiać obrazy obyczajowe ze swej przeszłości i zachowywać piękne zwyczaje ojczyste, do których należy u nas Sobótka.